To pytanie zadaję sobie cały czas. Problem polega na tym, że moje dzieci uczą się języka polskiego, jako języka pochodzenia — albo, jak określają to inni, jako języka odziedziczonego. Dorastają dwujęzycznie, a ich językiem dominującym jest niemiecki, co nie jest zaskakujące, ponieważ mieszkamy w Niemczech. To fakt, dlatego postanowiłam podejść do tematu edukacji moich dzieci z perspektywy nauczyciela języków obcych.
Sytuacja nie jest oczywiście dokładnie taka sama, ponieważ ich kompetencje językowe w języku polskim są teraz większe niż u osoby dorosłej uczącej się od podstaw, ale takie podejście bardzo ułatwia mi zadanie. Widzę wiele podobieństw, dlatego sięgnęłam po Europejski System Opisu Kształcenia Językowego (ESOKJ). W mojej interpretacji tego systemu odnoszę się w artykule wyłącznie do posługiwania się językiem mówionym oraz rozumienia ze słuchu przez dzieci. Nie zajmuję się ich umiejętnością czytania i pisania po polsku.
Poziom przed A1 – czyli wiek od 0 do 3 lat
W tym okresie rozwoju oglądałam z dziećmi książeczki obrazkowe. Były to książki tematyczne, które pozwalały mi opisywać im świat nas otaczający. Najbardziej przypadły nam do gustu książeczki niemieckiego wydawnictwa Jumbo. Seria nazywa się „Sieh mal! Hör mal!” („Patrz! Słuchaj!”). Do książek dołączone są płyty CD, na których — obok muzyki — nagrano odgłosy ilustrujące przedstawione obrazki.

Z tej serii można kupić na przykład: „Meine Stadt” („Moje miasto”), „Mein Wald” („Mój las”) czy „Mein Bauernhof” („Moje gospodarstwo rolne”). Na płytach znajdują się wyłącznie odgłosy i muzyka, dzięki czemu świetnie nadają się do wzbogacania słownictwa w każdym języku. To osoba oglądająca książkę z dzieckiem opisuje ustnie — w wybranym przez siebie języku — to, co dziecko widzi i słyszy.
Stopniowo rozszerzałam słownictwo dzieci, pokazując im różne książeczki obrazkowe, ale publikacje wydawnictwa Jumbo podobały mi się najbardziej. Gdy pojawiły się pierwsze słowa — obok czytania prostych bajek — przyszła pora na cienkie książeczki z serii „Kicia Kocia” Anity Głowińskiej. To proste teksty opisujące sytuacje i miejsca z życia codziennego. Między innymi dzięki tym książeczkom moje dzieci osiągnęły poziom językowy, który zakwalifikowałabym jako A1.
Poziom A1 – czyli wiek od 4 lat
I tu pozwolę sobie przytoczyć nieco zmodyfikowany przeze mnie opis poziomu A1 według Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego (ESOKJ):
Dziecko posługujące się językiem na tym poziomie rozumie i potrafi stosować podstawowe zwroty potoczne oraz wyrażenia dotyczące życia codziennego. Potrafi przedstawiać siebie i innych oraz zadawać pytania dotyczące życia prywatnego ludzi, których zna, i rzeczy, które posiada. Potrafi prowadzić prostą rozmowę.
Kolejną lekturą na tym poziomie były książki Barbary Supeł o Jadzi Pętelce i jej rodzinie. Teksty są nadal proste, choć nieco bardziej rozbudowane. Autorka opisuje — na przykładzie rodziny Pętelków — sytuacje z życia codziennego.
Następnie sięgnęłam po książki z serii „Mądra Mysz” wydawnictwa Media Rodzina. Seria jest tłumaczeniem niemieckiej serii „Lesemaus” wydawnictwa Carlsen Verlag GmbH. Obejmuje między innymi też przygody Zuzi czy Maksa.
Poziom A2 – czyli wiek od 6 lat
Zaletą serii „Mądra Mysz” jest to, że te same książki można czytać również po niemiecku. Nieraz zdarzało się, że czytałam z dziećmi tę samą pozycję raz po niemiecku, a raz po polsku. Pozostając przy tej serii, można stopniowo przechodzić na wyższy poziom językowy.
Ten poziom znajomości języka można opisać następująco, posługując się kwalifikacją ESOKJ:
Dziecko posługujące się językiem na tym poziomie rozumie wypowiedzi i często używane wyrażenia związane z jego życiem codziennym, jego rodziny i przyjaciół oraz zwroty dotyczące zakupów, otoczenia czy pracy. Potrafi porozumiewać się w prostych, rutynowych sytuacjach wymagających jedynie nieskomplikowanej, bezpośredniej wymiany informacji na tematy znane i typowe. Potrafi w prosty sposób opisywać swoje pochodzenie, otoczenie, a także sprawy związane z najważniejszymi potrzebami życia codziennego.
Seria „Mądra Mysz” zawiera również książeczki przedstawiające różne zawody, takie jak „Mam przyjaciółkę dentystkę” czy „Mam przyjaciela strażaka”. W ramach tej serii można też poznać zawody jak kierowca autobusu, kierowca ciężarówki, kolejarz, marynarz czy ratownik medyczny.
Polecam również książki Barbary Supeł o starszym bracie Jadzi — Stasiu Pętelce. Także te książki opisują sytuacje z życia codziennego, co pomaga dziecku łatwiej poszerzyć podstawowe słownictwo.
Strzałem w dziesiątkę okazały się książki duńskiego autora Thomasa Brunstrøma z serii „Tata Oli”. To humorystyczne historyjki z życia codziennego, przetłumaczone przez Edytę Stępkowską i zilustrowane przez Thorbjørna Christoffersena. Książki te świetnie ułatwiają przejście z poziomu A2 do B1.
Poziom B1 – od 7. roku życia
System ESOKJ opisuje ten poziom następująco:
„Osoba posługująca się językiem na tym poziomie rozumie znaczenie głównych wątków przekazu zawartego w jasnych, standardowych wypowiedziach, które dotyczą znanych jej spraw i zdarzeń typowych dla pracy, szkoły, czasu wolnego itd. Potrafi radzić sobie z większością sytuacji komunikacyjnych, które mogą się zdarzyć podczas podróży w rejonie, gdzie mówi się danym językiem. Potrafi tworzyć proste, spójne wypowiedzi na tematy, które są jej znane lub które ją interesują. Potrafi opisywać doświadczenia, wydarzenia, marzenia, nadzieje i aspiracje, krótko uzasadniając bądź wyjaśniając swoje opinie i plany”.

Autorka blogu z Grzegorzem Kasdepke po spotkaniu autorskim w Kolonii, dnia 25.4.26r. Foto: Sumlińska-Tarasiuk
I tu dochodzimy do książek Grzegorza Kasdepke. Autor podchodzi do tekstów dla dzieci trochę jak dziennikarz — jego opowiadania są krótkie, dowcipne, językowo wysmakowane i mają puentę. Często, aby je w pełni zrozumieć, trzeba się zatrzymać i zastanowić nad ich znaczeniem.
Polecam „Kacperiadę”, „Detektywa Pozytywkę” i wiele innych książek tego autora. Przy pozycji „Co to znaczy…” warto zatrzymać się na dłużej. To zabawne historyjki pomagające zrozumieć najczęściej używane związki frazeologiczne w języku polskim. Autor wyjaśnia znaczenie powiedzeń takich jak na przykład „kaczka dziennikarska”, „gruba ryba” czy „wpuścić kogoś w maliny”.
I żeby nikt nie pomyślał, że „pozjadałam wszystkie rozumy”, to na tym zakończę ten tekst. Jeśli interesujesz się tym, jak opisane są wyższe poziomy kompetencji językowej, czyli poziomy B2, C1 i C2, polecam ten link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Europejski_System_Opisu_Kształcenia_Językowego
I jeszcze jedno: bardzo ucieszę się, jeśli po przeczytaniu tego tekstu polecisz mi inne książki po polsku, które warto czytać z dziećmi uczącymi się języka polskiego za granicą.